To dowód na to, że gracze potrafią zjednoczyć się nie tylko w grach.
Wydawnictwo Toplitz Productions, wspólnie z deweloperami z polskiego studia Mehuman Games, przygotowało wyjątkową akcję marketingową wokół swojej najnowszej produkcji Vampires: Bloodlord Rising, której celem było wsparcie krwiodawstwa. Dzięki pomysłowi i zaangażowaniu twórców oraz graczy udało się zebrać ponad 320 litrów krwi.

Wampiry nieodłącznie kojarzą się z krwią – i właśnie tym tropem podążyli organizatorzy akcji. Zasady były proste: należało oddać krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa w dniach 15-30 stycznia 2026, zrobić zdjęcie z kartką papieru z hashtagiem #bloodforbloodlord oraz wypełnić formularz zgłoszeniowy. W zamian uczestnicy otrzymywali w dniu premiery kod na grę Vampires: Bloodlord Rising o wartości 79 zł. Łącznie w akcji wzięło udział 715 osób.
Jeszcze raz chciałbym podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowaną przez nas akcję – w szczególności tym, które zdecydowały się oddać krew. Wiem jednak, że część z Was z różnych względów nie mogła tego zrobić, a mimo to wspierała nas, dzieląc się informacjami w mediach społecznościowych, publikując artykuły czy angażując swoich znajomych. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak istotne jest krwiodawstwo, które po prostu ratuje życia i wspólnie udało nam się zrobić naprawdę świetną rzecz!
Akcja okazała się sukcesem większym, niż przypuszczaliśmy, a kampania w wyjątkowy i bardzo kreatywny sposób przeniknęła ze świata gier do świata realnego. Dzięki temu o Vampires: Bloodlord Rising usłyszały osoby, które na co dzień nie są tak mocno związane z gamingiem. Cieszymy się, że w naszej społeczności mamy tak wspaniałych ludzi!
Akcja okazała się sukcesem większym, niż przypuszczaliśmy, a kampania w wyjątkowy i bardzo kreatywny sposób przeniknęła ze świata gier do świata realnego. Dzięki temu o Vampires: Bloodlord Rising usłyszały osoby, które na co dzień nie są tak mocno związane z gamingiem. Cieszymy się, że w naszej społeczności mamy tak wspaniałych ludzi!
- Jakub Sołtysik, Brand Lead, Toplitz Productions.

Sukces akcji nie byłby możliwy bez wsparcia rodzimych redakcji gamingowych, technologicznych i marketingowych, które chętnie informowały swoich czytelników oraz zachęcały ich do udziału w inicjatywie. Artykuły nagłaśniające akcję pojawiły się m.in. na takich portalach jak gry-online.pl, eurogamer.pl czy przegladsportowy.onet.pl. Istotną rolę odegrały również grupy w mediach społecznościowych zrzeszające krwiodawców, gdzie publikowano wpisy zachęcające do wzięcia udziału w akcji.
Więcej o Vampires: Bloodlord Rising:
Vampires: Bloodlord Rising to mroczny survival w otwartym świecie, w którym gracz wciela się w przywódcę wampirzego klanu. Historia przenosi do Sangavii – fikcyjnej krainy położonej na Bałkanach. To właśnie na tych ziemiach bohater buduje swój zamek, a następnie tworzy własną świtę poddanych i sług. Co istotne, władzą można zarządzać samodzielnie lub wspólnie z innymi graczami w trybie kooperacji. Rozgrywka pozwala czerpać przyjemność z bycia wampirem, korzystać z nadludzkich zdolności oraz odkrywać świat z powietrza, przyjmując postać nietoperza.
Sangavia to zróżnicowana kraina, przez którą przychodzi przemierzać góry, lasy, lochy i bagna – każdy z tych obszarów pełen jest zarówno niespodzianek, jak i zagrożeń. Los regionu spoczywa w rękach gracza: to od jego decyzji zależy, czy stanie się bezwzględnym tyranem, czy władcą dbającym o dobrobyt swoich poddanych. Niezależnie od obranej ścieżki, klan potrzebuje siedziby budzącej respekt. Twórcy przygotowali dziesiątki rodzajów murów, dachów, podłóg, schodów, ozdób i mebli, które umożliwiają stworzenie zamku rodem ze snów – lub koszmarów. Każdemu elementowi można nadać indywidualny charakter, projektując posiadłość, której nie powstydziłby się nawet sam hrabia Drakula.
Sangavia to zróżnicowana kraina, przez którą przychodzi przemierzać góry, lasy, lochy i bagna – każdy z tych obszarów pełen jest zarówno niespodzianek, jak i zagrożeń. Los regionu spoczywa w rękach gracza: to od jego decyzji zależy, czy stanie się bezwzględnym tyranem, czy władcą dbającym o dobrobyt swoich poddanych. Niezależnie od obranej ścieżki, klan potrzebuje siedziby budzącej respekt. Twórcy przygotowali dziesiątki rodzajów murów, dachów, podłóg, schodów, ozdób i mebli, które umożliwiają stworzenie zamku rodem ze snów – lub koszmarów. Każdemu elementowi można nadać indywidualny charakter, projektując posiadłość, której nie powstydziłby się nawet sam hrabia Drakula.

Materiały prasowe są dostępne TUTAJ.


